Po rozmowie pożegnaliśmy się z Johanną. Niall nie mógł w to na początku uwierzyć w to co mu powiedzieliśmy z Johanną. Najpierw dowiedział się,że jestem chora,w przyszłości będziemy w związku,jak nic Johanna nie zniszczy a na koniec dowiedział się,że jego przyjaciele,baaa...bracia są w nie bezpieczeństwie i nic nawet o tym nie wiedział.Szłam z Ni na dół gdy przypomniałam sobie,że tylko ja i on możemy o tym wszystkim wiedzieć,nikt więcej.
-Ni...-chwyciłam go za dłoń. Niall obrócił się w moją stronę spoglądając na nasze ręce.Co z tego,że trzymałam go gdy nawet na nie spojrzał-nie możesz nikomu powiedzieć co Ci powiedziałam...
-Chodzi Ci o to,że jesteś chora-ledwo to powiedział,ledwo podtrzymując łzy-czy o Johannie?
-O tym i o tym-westchnęłam spoglądając na załamanego Niall'a smutnym wzrokiem.Wiedziałam,że tak będzie!Ale Johanna ma trochę racji,lepiej,żeby dowiedział się teraz niż ostatni.
-Lori wie o tym pierwszym?-zapytał spoglądając w moje oczy
-O chorobie wie-przytuliłam się do Niall. Potrzebowałam go w tym momencie.Gdy dowiedziałam się o chorobie byłam załamana ale pogodziłam się,ale wystarczył Niall,żeby zburzył wszystko co sama stworzyłam.Stworzyłam mur,żeby nikt więcej nie dowiedział się o mojej chorobie.Spoglądając mi w oczy przy pierwszym naszym spotkaniu,Niall zburzył ten mur.Westchnęłam "odklejając" się od Niall,spoglądając mu w oczy.Zeszliśmy na dół i skierowaliśmy się do salonu siadając na pustej sofie.Lori pewnie poszła do pokoju,jak nie mogła się nas doczekać albo wyszła z domu.
-Chcesz coś do picia?-zapytałam Niall'a wstając z kanapy
-Masz sok pomarańczowy?
-Mam,zaraz wracam!-zawołałam kierując się do kuchni.Wyciągnęłam dwie szklanki z półki i podeszłam do lodówki.Szukałam soku pomarańczowego ale nie mogłam go znaleźć,nie wiem czy go wujek nie dopił.
-Wczoraj jeszcze był...-westchnęłam do siebie.W lodówce był tylko sok jabłkowy.-Niall nie ma już soku pomarańczowego!Może być jabłkowy?!
Krzyknęłam z kuchni.
-Może być!-usłyszałam odpowiedź Niall'a.
Wzięłam sok z lodówki i zamykając lodówkę podeszłam do półki.Otworzyłam sok i rozlałam do szklanek.Zamknęłam sok i wsadziłam go z powrotem do lodówki.Wzięłam pudełko ciastek czekoladowych,które znalazłam na półce i położyłam je na talerzyku.Wzięła szklanki oraz talerzyk idąc po woli do salonu,żeby nie rozlać.Położyłam talerzyk z ciastkami na stół i podałam jedną szklankę Niall'owi.
Oglądaliśmy w spokoju telewizor,który włączył Niall gdy byłam w kuchni.
-Rozmawiałaś z Johanną gdy tak Cię długo nie było?-zapytał Niall biorąc jedno ciastko z talerza.
-Można tak powiedzieć-westchnęłam i popiłam sok z szklanki.
-Co rozumiesz pod "Można tak powiedzieć"?-Przewrócił oczami smutny Niall kręcąc głową.
-Zrobiło mi się słabo i usiadłam na podłodze a później pojawiła się Johanna prosząc mnie,żebym komuś więcej powiedzieć o chorobie niż Lori.Nie chciałam Ci mówić bo bałam się,że będziesz smutny i słusznie myślałam-westchnęłam spoglądając na Niall'a uśmiechając się smutno-ale Johanna uświadomiła mi,żebym Ci lepiej teraz powiedziała niż,żebyś się ostatni dowiedział.
Niall do mnie podszedł i przytulił mnie.Łza spłynęła mi po policzku ale szybko ją wytarłam,żeby nie widać było,że płaczę.Za dużo łez już wylałam przez tą chorobę.
-Nie płacz Katie...-przytulił mnie lekko kiwając się ze mną po bokach-Przetrwamy to razem...
-Niall jak to zrobimy?z Larrym i z wszystkimi?-powiedziałam wycierając łzę na policzku-Ja zaraz będę mieć chemioterapię i będę osłabiona.
-Wtedy ja się tym zajmę aż nie wyzdrowiejesz...-przetarł ręką twarz-później będziemy znów razem to rozwiązywać..
-Nie jesteś zły za to,że Cię to wszystko wplątałam?
-Nie jestem zły tylko rozczarowany zachowaniem Harry'ego i trochę Louis'a.
-Jedziesz ze mną do Harry'ego?-zapytałam z nadzieją w głosie-proszę...
-Okey -uśmiechnął się w moją stronę-muszę go ochrzanić...
Zaśmiałam się.No tak na początku miałam taką samą myśl co Niall ale jak mi Hazz wytłumaczył dlaczego to robi,to mi przeszło.
-To co?zbieramy się?-zapytałam,dopiłam sok i wzięłam jeszcze jedno ciastko z talerza.
-Dobra-odpowiedział Niall i dopił sok ze szklanki.
Wstałam z kanapy i ruszyłam do przedpokoju. Niall poszedł za mną i w tym czasie co ja zaczął ubierać buty.Wzięłam torebkę z salonu i wyszłam za Niall'em zamykając drzwi na klucz.Klucze wrzuciłam do torebki i ruszyłam do samochodu Niall'a. Wsiadłam i zapięłam pasy .Niall odpalił samochód i w ciągu 20 minut byliśmy pod szpitalem w którym był Harry.Niall zaparkował nie daleko wejścia do szpitala.Wyszliśmy ze samochodu i ruszyliśmy do szpitala pod salę Hazzy,po drodze przywitaliśmy się w recepcji.Wzięłam głęboki oddech i weszłam do środka a za mną Niall zamykając drzwi.Harry leżał na łóżku i miał zamknięta oczy,albo spał albo udawał.Podeszłam do niego i usiadłam na krześle za mną stanął Niall wzdychając.
-Hazz to ja Katie-powiedziałam na głos przewracając oczami gdy Niall siadł na ziemi za mną.Obróciłam się do niego twarzą i bez głośnie spytałam się go co robi.On tylko machnął lekceważąc dłonią.
-Hey Katie-powiedział Hazz i przytuliłam się do niego.
-Hey Hazz-powiedział dalej siedząc za mną Niall.Harry zmarszczył brwi.
-Czekaj skądś znam ten głos-westchnął Hazz-Wydawało mi się,że usłyszałem głos Niall'a. Tęsknię za nim i za Lou oraz resztą.
-Wiesz,my również-znów powiedział Niall-najbardziej Lou...
-Nie no Katie powiedź mi,że ty to też słyszysz bo boje się o mój stan psychiczny...
-Może masz wyrzuty sumienia i słyszysz Niall'a-powiedziałam ponuro za to w środku się śmiałam.Harry zrobił minę przestraszoną i nie wytrzymałam wybuchnęłam śmiechem wraz z Niall'em.
-Z czego się śmiejesz?-burzył się Harry
-Chyba z czego MY się śmiejemy!-zaśmiałam się z zdezorientowania Hazzy.
-Nie rozumiem...jest tutaj jeszcze ktoś?
-taaaa jestem-powiedział Niall wstając z ziemi i siadając koło mnie na krześle.Mina Harry'ego była w tym momencie bez cenna. Niall przybliżył się do Hazzy i lekko go przytulił. Hazz dalej w lekkim szoku objął go ramieniem.-Hej Curly...
-Hej-wyszeptał cicho Hazz
-Dlaczego mi nie powiedziałeś,że dostajesz groźby?-zapytał zasmucony Niall-nie ufasz mi?
-Powiedziałaś mu?-zapytał trochę zdenerwowany Harry
-Sam zauważył,że go okłamuję.-zaczęłam się tłumaczyć
-Taaaa jasne...
-Hazz ona mówi prawdę-stanął w mojej obronie Niall-sam zauważyłem po jej zachowaniu i częstym wychodzeniem z domu.
-Dobra ale nikt więcej nie może wiedzieć,obiecujecie,że nikt więcej się nie dowie?-zapytał z nadzieją Hazz.
-Nikt-potwierdziłam za mnie i Niall'a. Niall pokiwał głową w potwierdzeniu na moje słowa.
-Dlaczego nie powiedziałeś nic o groźbach?Jakoś byśmy na to zaradzili...-powiedział Niall drapiąc się po głowie-Zresztą to też się liczy do jeszcze jednej osoby...
-Katie ty dostajesz groźby?-zapytał się zmartwiony Curly.
-Nie ja Curly tylko Boo Bear-powiedziałam smutno się uśmiechając.
-Coooo...mój Boo Bear dostaje groźby?-załamał się Harry.Przytuliłam go patrząc na Niall'a smutnym wzrokiem.Usłyszałam sygnał powiadomienia na moim telefonie,że mam wiadomość.
Od Gemma ^.^
Do Katie :**
Hey byłam u Ciebie ale Cię nie ma :P
Gdzie jesteś?
Lori się martwi napisz jej gdzie jesteś,żeby się nie martwiła :)
Od Katie :**
Do Gemma ^.^
Hey :)
Jestem u Hazzy ;)Gdzie mogłabym być jak nie tu ;D
Ok napiszę do Lori...
Od Gemma ^.^
Do Katie :**
Ok będę tam zaraz :P
Słyszałam,że u was był Niall i znikł z Tobą...jest z tobą u Hazzy?
Od Katie :**
Do Gemma ^.^
Spoko wpadaj ;P
Jestem z Niallem i rozmawiamy sobie z Harry'm
Dozo baczenia xxx
Od Gemma ^.^
Do Katie :**
spoko porozmawiamy na miejscu,pa xxx
Nie odpisałam.Weszłam na wiadomości do Lori
Od Katie :**
Do Lori :3
Lori...Gemma mi pisała,że się o mnie martwisz ale się nie martw.Jestem z Niall'em wrócę około 21 xx
Od Lori :3
Do Katie :**
Dzięki za powiadomienie wcześniej :P
ale ok miłej zabawy :)
Czekam w domu xxx
Od Katie :**
Do Lori :3
Spoko dozo baczenia w domu xxx
odłożyłam telefon na półkę i spojrzałam na chłopaków,którzy cieszyli się swoim towarzystwem.
-Katie z kim pisałaś?-zapytał mnie Niall
-Gemma wpadnie tutaj i musiałam napisać do Lori bo się o mnie martwiła.
-No tak wyszliśmy bez jakiegokolwiek pożegnania i nie napisaliśmy żadnej kartki.
Usłyszałam powiadomienie,że wiadomość mi przyszła.
-Co znowu?-jęknęłam a chłopcy się zaśmiali.
Odblokowałam telefon i spojrzałam na wyświetlacz.
Zobaczyłam nie znany numer wstrzymałam oddech włączając wiadomość.Wypuściłam oddech to tylko Lou...
Od Lou XD
Do Katie :**
Katie!!
Liam zaginął nie odbiera ode mnie telefonu i od Zayn'a!
Nie wiemy gdzie jest i nie wiemy z Zayn'em co robić!
Najpierw Harry w śpiączce teraz Liam on musi się odnaleźć!
Od Katie :**
Do Lou XD
Lou spokojnie...
Spróbuję do niego zadzwonić jak odbierze to dam Ci znać,nie mam na razie czasu do was przyjechać ale najszybciej jak będę mogła to przyjadę!Zachowajcie spokój z Zayn'em i nie wariujcie siądźcie na kanapie i obejrzyjcie coś.Mam pytanie Liam ma dziewczynę?
Od Lou XD
Do Katie :**
Nie,nie ma dziewczyny Katie! :'(
Jak mam być spokojny?Gdzie jest Niall?
Też się nie odzywa...
Od Katie :**
Do Lou XD
Niall jest ze mną...
nie martw się o niego...
A Liam mógł po prostu wyjść na miasto i zapomnieć napisać kartki z wiadomością.
Dobra dzwonię do Liam'a :P
Westchnęłam i spojrzałam na chłopaków,którzy nie spodziewają się co ode mnie usłyszą.
Chłopaki spojrzeli po chwili na mnie.
-kto pisał?-zapytał Harry i ziewnął
-Lou...-odpowiedziałam po chwili zastanawiając gdzie podziewa się Li
-Co chciał bo do mnie też dzwonił i napisał wiadomość,że Liam zaginął-powiedział spokojnie po chwili dotarło do niego co przeczytał i w szoku spojrzał na telefon a później na mnie.
-Co?...-zapytał w szoku Harry-To przeze mnie...ostrzegali mnie!
-O czym mówisz?-zapytałam przestraszona
-Nie dawno dostałam wiadomość,że powiedziałem tobie o tych groźbach i jak ktoś więcej się dowie to Liam'owi się coś stanie-powiedział wybuchając płaczem Hazz. Spojrzałam wystraszona na Niall'a ,który próbował uspokoić Harry'ego.
-Kurde to przeze mnie....-szepnęłam do siebie i powiedziałam głośniej-Powiedziałam to Gemmie a później Niall'owi.
-To nie przez ciebie!-zaczął się kłócić ze mną Hazz.
-Nie będę się z tobą kłócić!
Wzięłam telefon i zaczęłam wydzwaniać do Li.Nie odbiera,kurde!Zaczynam się niepokoić o Liam'a.
Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam wydzwaniać dalej i nic...
Zadzwoniłam jeszcze z 20 razy i stwierdziłam,że dzwonię ostatni raz jak nic to nie da to nie wiem co zrobię.Połączyłam się z Liam'em jeszcze raz.
-Hallo?-usłyszałam kobiecy głos
-Gdzie jest Liam?-zapytałam dziewczynę
-Liam?Liam jest w toalecie...-usłyszałam nie wyraźny głos i podanie telefonu do innej osoby.
-Hallo?-usłyszałam głos Liam'a
-Liam?-upewniłam się czy to na pewno on.
-Katie?-zapytał zaskoczony-po co dzwonisz?
-Liam mam Cię...przepraszam MAMY Cię udusić!-krzyknęłam zdenerwowana-ty się pytasz mnie dlaczego dzwonię.Wiesz może co to znaczy zadzwonić gdzie jesteś albo chociaż odebrać ten cholerny telefon?Wiesz jak ja z resztą odchodzimy od zmysłów?Louis się prawie załamał,teraz pewnie na kanapie płaczę oglądając telewizor tak jak mu powiedziałam.
-Napisałem SMS'a...-powiedział do słuchawki coś jedząc.
-Komu napisałeś?-zapytałam z westchnieniem w głosie i z ulgą.
-Harry'emu...-powiedział spokojnie
-Jak to Harry'emu?...przecież on jest w śpiączce-ledwo przez gardło mi to przeszło.Harry spojrzał na mnie zainteresowany jak wypowiedziałam jego imię. Niall ziewnął i podparł głowę dłonią.
-Ohh...-zasmucił się i troszeczkę zmieszał-zapomniałem,przepraszam.
-Nic się nie stało ale na drugi raz nie pisz Harry'emu-zaśmiałam się do słuchawki i jeszcze kątem oka patrząc na naburmuszonego Harry'ego.
-Spoko zapamiętam...-zaśmiał się
-Mam rozumieć,że jesteś z jakąś dziewczyną-wyobraziłam sobie zarumienionego Liam'a.
-Emm...takkk-odpowiedział niepewnie.
-Masz w banku,że będziesz mi opowiadać o tej dziewczynie-zaśmiałam się z Niall'a który prawie spadł z krzesła gdyby nie Harry go podtrzymał.-Dzięki.
-Za co mi dziękujesz-zmieszał się Li.O boże...spojrzałam na Hazze,który w tym momencie miał pewnie taki sam wyraz twarzy jak ja.-Katie?
-Sorry zamyśliłam się...a jak nazywa się ta dziewczyna?-próbowałam zmienić temat\
-Nazywa się Johanna ale...
-Jest pewnie bardzo fajna!Musisz mnie z nią zapoznać w najbliższym czasie!-przerwałam mu-Jak kończę Liam Niall mnie wzywa....co?!boże,co ja mówię Lori mnie wzywa!
Zmieszałam się. Liam zaczął się śmiać przez słuchawkę,Harry zaczął chichotać pod nosem za co dostał ode mnie w ramię,a Niall jak to Niall dalej spał na...ziemi?Przecież spał na krześle.Spojrzałam na Harry'ego pokazując mu Niall'a a on zaczął mi pokazywać,że Niall siedział a później spadł na ziemię.Zaśmiałam się gdy Harry prawie spadł z łóżka.
-Dobra Li ja kończę muszę wszystkim dać znać,że żyjesz-zaśmiałam się a Li po chwili również.
-Dobra i przepraszam za kłopoty.
-spoko to pa-rozłączyłam się spoglądając na Niall'a na ziemi.
-On żyje nie?...-zapytałam się Harry'ego,a on się zaśmiał
-Pewnie tak...
Od Katie :**
Do Lou XD
Lou!
Liam jest u swojej przyjaciółki wszystko z nim jest dobrze,rozmawiałam z nim przed chwilą,więc się nie martw.
Od Lou XD
Do Katie :**
Dzięki Bogu!
Dzięki za zadzwonienie xxx
Od Katie :**
Do Lou XD
Lou napisz do Zayn'a!
Bo ja nie mam do niego numeru :P
Od Lou XD
Do Katie :**
spoko xxx
Od Katie :**
Do Gemma ^.^
Gemma nie wiem czy Lou do Ciebie pisał o Liam'ie :P
Jak tak to Liam jest cały xxx
Gdzie jesteś? :D
Od Gemma ^.^
Do Katie :**
Nie,nie pisał :P
Czy ja o czymś miałam wiedzić XD
Co z Liam'em :P
Wiesz zaraz będę byłam w sklepie,żebyśmy mieli co zjeść :)
Od Katie :**
Do Gemma ^.^
Z Liam'em już nie ważne XD
Aaaa mam pytanie masz może przy sobie poduszkę? XD
Od Gemma ^.^
Do Katie :**
Nie,nie mam :P
Ale po co Ci? XD
Od Katie :**
Do Gemma ^.^
Niall potrzebuję :)
Wydaje mi się,że ziemia jest nie wygodna XP
Od Gemma ^.^
Do Katie :**
aaaa...co on robi na ziemi??!! XD XD
Od Katie :**
Do Gemma ^.^
Nie ważne XP
Jak przyjedziesz to Ci wytłumaczę XD
Od Gemma ^.^
Do Katie :**
Spoko jestem przed wejściem :P
Czekajcie na mnie :*
Od Katie :**
Do Gemma ^.^
Czekamy,czekamy XD
Odłożyłam telefon na półce i spojrzałam na Harry'ego,który chyba zasnął.Spojrzałam na Niall'a,który spał na ziemi.Nie no oni robią sobie jaja!Zostałam sama,dobrze,że Gemma tu przyjdzie bo chyba bym zwariowała do momentu aż Niall by się obudził.Usłyszałam otwieranie drzwi i do pomieszczenia weszła Gemma cała poobijana i zapłakana...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Napisałam rozdział wcześniej! Pod tamtym rozdziałem nie było,żadnego komentarzu więc stwierdziłam,że nie dodam następnego rozdziału do momentu aż pod tym rozdziałem nie będzie 3 komentarzy!Więc dozo baczenia za 3 komentarze!
3 Komentarze = Dodanie rozdziału
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz