Strona główna

czwartek, 3 marca 2016

II.Rozdział 4

* Godzinę później*

~Oczami Katie~

-Chyba sobie ze mnie żartujesz!-powiedział Harry spoglądając na Liam'a.

Od momentu gdy Liam mnie zaczarował,minęła godzina.Dowiedziałam się od Liam'a co się stało gdy spałam.Byłam wściekła na niego za to,że mnie uspał i nie pomyślał o tym,że Niall'owi mogłoby się coś stać pod moją "nieobecność".Na szczęście Liam również jest "opiekunem" Niall'a.Niall śpi dalej u góry,a chłopaki się kłócą.

-Wierz mi,jeżeli mógłbym to powiedzieć to dawno byście się o tym dowiedzieli-powiedział Liam na swoją obronę,a wszystkie oczy zwróciły się w moją stronę.

-No co?-zapytałam zdziwiona i podniosłam do góry brew.

-Wiedziałaś i nic nie powiedziałaś?! Widziałaś przecież,że Niall na twoich oczach się załamuje,a ty nic nie zrobiłaś!-zawołał Lou.

-Nie czepiajcie się Katie!Ona chciała powiedzieć,ale jej zabroniłem-obronił mnie Liam,który spojrzał na mnie.

-Nie musisz mnie bronić Liam-powiedziałam do chłopaka i pokręciłam głową,wstając z miejsca i kierując się do lodówki.-Ktoś coś do picia?

Gdy nikt się nie odezwał,wzruszyłam ramionami i nalałam sobie soku jabłkowego do szklanki.
Obróciłam się i podskoczyłam w miejscu,widząc nieznaną mi osobę.Nawet nie poczułam,że szklanka wymknęła mi się z ręki i cały sok się na mnie wylał,a szklanka rozbiła się o podłogę.Wszystkie oczy zwróciły się w moją stronę.Spoglądałam na nieznajomego wystraszona aż do mnie nie podszedł,machnął ręką i po chwili niczego już na ziemi nie było.Nie było śladu po rozbitej szklance z moim ulubionym sokiem,niestety moja koszulka dalej pozostała mokra.

-Nie bój się mnie...jestem tylko aniołem-powiedział a ja odetchnęłam spokojnie.Uśmiechnął się do mnie i obrócił do pozostałych i skierował swój wzrok na Liam'a-Liam masz przerąbane...

-Zdaje sobie z tego sprawę-odpowiedział mój opiekun i po chwili westchnął.-Jak jest źle?

-Jest zły,ale mu przejdzie-powiedział anioł-Wiesz jak ze mną było? Było minęło i teraz jest dobrze-dopowiedział a ja się zdziwiłam i jednocześnie wystraszyłam.

Co mogliby mu zrobić?-pomyślałam sama do siebie.

Wiem jak to już działa! To mówienie przez myśli.Jak chce komuś coś powiedzieć to muszę najpierw o nim pomyśleć,a następnie bardzo się skupić.

-Katie!-usłyszałam i spojrzałam zdezorientowanym wzrokiem.-słuchasz mnie?

Liam stanął na przeciw mnie i spojrzał w moje oczy.

-Musimy lecieć-powtórzył a ja pokiwałam głową-później się zjawię.

Po chwili już go nie było,ani nikogo z chłopaków.Westchnęłam i wyszłam z kuchni podążając do pokoju.Na łóżku dalej spał smacznie Niall.Podeszłam do łóżka i położyłam się na boku koło niego.Po kilku minutach poczułam ramiona obejmujące mnie i jęk.Obróciłam się do niego twarzą i zobaczyłam jego niebieskie oczy w których tak bardzo się zakochałam.Uśmiechnęłam się do niego i złożyłam pocałunek na ustach.Gdy się od siebie odsunęliśmy,położyłam dłoń na jego policzku.

-Boli cię coś?-zapytałam chłopaka a on pokiwał głową przecząco.Podniosłam brwi do góry w zdziwieniu.Kłamie.-Jeszcze nie dawno jęczałeś mi do ucha gdy się odwracałeś.

-Przeszło już mi-odpowiedział a przewróciłam oczami.

-Wiesz,że ja wiem kiedy kłamiesz?-powiedziałam i zmroziłam go wzrokiem-Bo trochę już Ciebie znam i jestem z Tobą...

-No dobra trochę mnie boli,ale tylko troszeczkę-powiedział i uśmiechnął się do mnie,a ja to odzajemniłam i nie zadawałam już żadnych pytań.Nastała miła cisza pomiędzy nami.Nikt się nie odzywał.Przytuliłam się do niego,na co jęknął.

-Przepraszam-powiedziałam smutno i spojrzałam na niego z dołu.Pokiwał głową,spojrzał mi w oczy i mnie przytulił,krzywiąc się lekko.

* 3 dni później *

~Oczami Niall'a~

Nie wiem czemu ale wydaje mi się,że wszyscy wiedzą o czymś,a ja jedyny o tym nie wiem,a powinienem.Katie zaczęła się dziwnie zachowywać.Kiedyś się to już wcześniej zdarzało,ale teraz to już przesada.Harry i Lou się nie odzywali od momentu mojej ucieczki z naszego biwakowania w lesie,a Zayn zjawił się dzień później,sprawdzić czy nic mi nie jest. 

-Nad czym się zastanawiasz kochanie?-usłyszałem koło ucha siedząc na kanapie w salonie.

-Nad niczym-uśmiechnąłem się przekonująco,ale dziewczyna to wyłapała.

-Wiem,że coś nie gra Niall...

-Jestem tylko zmęczony tym wszystkim...-jęknąłem i się w nią przytuliłem.

-Czym?-zapytała cicho i mnie objęła.

-Śmiercią Liam'a...wydaje mi się,że Harry i Louis się ode mnie odwrócili od mojej ucieczki....a Zayn stał się cichy...

-Zayn zawsze był cichy-westchnęła i spojrzała w moje oczy.

-Owszem,ale nie aż tak,jak jest teraz...

Pokiwała głową i spojrzała na mnie.

-Co robimy?

-Jakieś propozycje?-zapytałem a dziewczyna się zamyśliła.

-Możemy obejrzeć film lub serial,zagrać w grę planszową,pośpiewać,powygłupiać się,pogadać...-zaczęła wymieniać,a ja skusiłem się na jedno z tych rzeczy.

-Serial brzmi świetnie-powiedziałem a dziewczyna pokiwała głową i poszła na górę po laptopa.Po chwili wróciła i usiadła koło mnie.Postawiła komputer na ławie i spojrzała na mnie.

-To jaki serial sobie życzysz?-powiedziała robiąc dziubek i zastanawiając się.

-Może Teen Wolf?-zaproponowałem po chwili-Oglądałem wszystkie odcinki,ale nie obejrzałem tego co wyszedł.

-Okey-powiedziała i uśmiechnęła się-Ja to po prostu kocham....

-Uwielbiasz Teen Wolf'a?-zapytałem szczęśliwy,że nie tylko ja go oglądam.Dziewczyna pokiwała głową z uśmiechem.-kogo lubisz najbardziej?

-Wiesz? Waham się pomiędzy Liam'em,Isaac'iem a Stiles'em-zaśmiała się,a ja razem z nią-a ty?

-Też się waham,ale pomiędzy Allison,która zginęła,Lydią a Stiles'em...

-Wolisz Stydię czy Stalię?-zapytała z uśmiechem wpisują odcinek w wyszukiwarkę.

-Stydie-odpowiedziałem a dziewczyna pisnęła.

-Ja też!Oni są tacy słodcy razem!

Dziewczyna włączyła film i się do mnie przytuliła.Gdy obejrzeliśmy odcinek-który tak głupio się skończył,to zaczęliśmy się kłócić.

-Ale Mason nie może być bestią!-zawołała dziewczyna,a ja pokiwałem głową.

-Ale masz same dowody,że to on!

-Niby jakie?

-But z krwią w jego samochodzie,dziwne zachowanie Corey'a gdy się całowali w autobusie,mówi przez cały czas o elektryczności,a podobno ta bestia jest związana z energią więc......aaaa chwila czy ta siostra tego Sebastiana,który okazał się być bestią to nie grała Allison?-powiedziałem przypominając sobie postać,a dziewczyna zaczęła się śmiać.

-Zastanawiałam się kiedy się skapniesz-zaczęła się tak śmiać,że aż trudno było ją uspokoić.Gdy się uspokoiła zaczęła mówić dalej-Ale co do tych dowodów to nie jestem przekonana.

Załamałem ręce....a ona zaczęła się ponownie śmiać.

-Nie przekonasz mnie,nikt mnie nie przekona.


 * Tydzień później*

~Oczami Liam'a~

Po długiej rozmowie w niebie,wróciłem na ziemię wykończony emocjonalnie.Myślałem,że tak źle nie będzie ale się myliłem.Mogłoby być gorzej gdyby Piotr się nie wtrącił.Nie wiem czy pozwoliliby mi tutaj ponownie wrócić.Pojawiłem się w domu Katie i Niall'a.Rozglądnąłem się dookoła czy Niall'a nie ma i podszedłem do dziewczyny,która spała wtulona w poduszkę w pokoju.Nagle poczułem lekki szum w uszach-tak bardzo mi znany,a Katie się obudziła i rozglądnęła.Gdy mnie zobaczyła zdziwiła się i spojrzała na drzwi.

-Gdzie Niall?-zapytała przestraszona z chrypą w głosie po spaniu.

-Nie wiem,jak wszedłem do środka domu,to już tak cicho było.

-Rozumiem-powiedziała dziewczyna i z moją pomocą wstała z łóżka.-dzięki

Pokiwałem głową i bacznie oglądałem co robi.Skierowała się do drzwi i wyszła z pokoju.Po chwili wróciła z kartką w ręce.

"Poszedłem się przejść po lesie i pobiegać.Nie martw się o mnie.Kocham xx"

Katie przeczytała co było na kartce i odłożyła ją na półce.Podeszła do szafy i wyciągnęła ubrania.

-Zaraz wrócę-powiedziała i zniknęła.

Westchnąłem i usiadłem na łóżku,czekając na dziewczynę.Po chwili się zjawiła i usiadła koło mnie.Miała ubrane czarne legginsy,białą koszulkę z myszką Miki oraz czarno-białą bejsbolówkę narzuconą na ramiona.

-To co robimy?-zapytałem,a ona spojrzała na mnie.

-Zagramy w chińczyka?-zapytała słodko,a ja się zaśmiałem i przytaknąłem.Pisnęła i poleciała po grę.

Po chwili wróciła z opakowaniem i chipsami z zieloną cebulką.Rozłożyliśmy planszę i zaczęliśmy grać.Po godzinie Katie wygrała ze mną i z uśmiechem na ustach złożyła grę.Odłożyła na stół i spojrzała na mnie.

-Co jest?-zapytałem a on pokiwała głową.

-Boje się o Niall'a...

-Przecież poszedł biegać-powiedziałem i uśmiechnąłem się do niej.

-Owszem ale i tak się o niego boję-westchnęła i wstała na równe nogi-Chcesz coś do picia?

-Ja nie piję,nie jem ani nie śpię-odpowiedziałem,a ona zrobiła dzióbek z ust.

-Faktycznie...anioły nie muszą jeść,pić ani spać-westchnęła i ziewnęła.

-Owszem,ale ty tak-powiedziałem z podniesionymi brwiami.

-Nie zasnę,aż Niall nie wróci-powiedziała i skrzyżowała dłonie na klatce piersiowej-sprawdzisz gdzie on jest?

Pokiwałem głową i zniknąłem.Pojawiłem się w lesie i centralnie Niall przebiegał koło mnie.Odwrócił się ze zmarszczonymi brwiami i spojrzał na mnie.Ja rozszerzyłem oczy i zniknąłem.Pojawiłem się wystraszony w domu.Katie spojrzała na mnie wystraszona.

-Coś jest Niall'owi?-zaczęła panikować,a ja położyłem dłoń na jej ramieniu i pokiwałem głową przecząco.

-Nic mu nie jest,ale mnie widział najprawdopodobniej i rozpoznał-szepnąłem a dziewczyna otworzyła szerzej oczy.

-I co teraz?

-Mam nadzieję,że się nie skapnął,że to ja...

-Miejmy taką nadzieję...

Po chwili drzwi się otworzy i zamknęły.Usłyszałem ściąganie butów oraz kurtki.Spojrzałem na Katie i kiwnąłem głową na pożegnanie .Gdy dziewczyna mi odkiwnęła,zniknąłem.

~Oczami Katie~

Gdy Liam zniknął w pokoju pojawił się zszokowany mój skarb.Spojrzał na mnie,a ja na niego.

-Co jest skarbie?-zapytałam spokojnie,spoglądając na niego.

-Widziałem Liam'a w lesie-odpowiedział a ja się zdziwiłam...

-Jak to? widziałeś ducha Liam'a?

-Nie to nie był duch,to było ciało...-powiedział zszokowany i spojrzał na mnie swoimi niebieskimi tęczówkami...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Napisałam drugi w tym tygodniu ;'D  Życzę wszystkim osobom,które piszą w tym roku sprawdzian gimnazjalny,żeby napisały go jak najlepiej :* Pozdrawiam i życzę miłej nocy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz