-Widziałem Liam'a w lesie-odpowiedział a ja się zdziwiłam...
-Jak to? widziałeś ducha Liam'a?
-Nie to nie był duch,to było ciało...-powiedział zszokowany i spojrzał na mnie swoimi niebieskimi tęczówkami...
-Przewidziało ci się-odpowiedziałam trochę nerwowo.
-Na prawdę stał tam Liam!-krzyknął z rezygnacją.
-Czemu sądzisz,że tam był? To,że go "widziałeś"nie znaczy,że od razu to jest Liam-odpowiedziałam,a on westchnął.
-Potknąłem się o jego stopę,ponieważ nagle się zjawił.
Zaczęłam wyliczać rzeczy o które mam ochrzanić Liam'a jak tylko tutaj się zjawi.Westchnęłam i spojrzałam na Niall'a.
-Dobra wierzę Ci,ale co masz zamiar zrobić,bo nie przypuszczam,żebyś sobie tak po prostu odpuścił-odpowiedziałam i podrapałam się po głowie.
-Mam zamiar go odnaleźć-odpowiedział i odwrócił się plecami do mnie i ruszył do pokoju.Stałam zszokowana z otwartą buzią.Nagle koło mnie pojawił się Harry.Spojrzałam na niego zdziwiona,a on na mnie.
-Co tutaj robisz?-powiedziałam z podniesionymi brwiami.
-Jakbym jeszcze sam wiedział-odpowiedział i zaczął się rozglądać na boki.-Siedziałem przy Lou na kanapie w naszym domu i nagle stoję koło ciebie w twoim i Niall'a domu.
Nagle do pokoju wszedł Zayn z jedzeniem.Spojrzał na nas zszokowany i obracając się do drzwi pokazał na nie palcem i z powrotem na nas.Wrócił się z powrotem z tamtą gdzie wyszedł i wrócił z powrotem zszokowany.
-Ktoś mi wytłumacz jakim sposobem się tutaj znalazłem?-zapytał rozkładając ręce na boki.
-Nie wiemy-odpowiedziałam i wzruszyłam ramionami.
-Harrrryyyy!-usłyszałam krzyk a następnie kroki na schodach.Odwróciliśmy się wszyscy w stronę schodów Na środku schodów stał Lou i się rozglądał.
-Co ja tutaj robię!-zawołał i spojrzał na Harry'ego.-Co ty tutaj robisz!-krzyknął i pokazał palcem na Harry'ego.
-Wezwałem was tutaj bo to bardzo ważne-usłyszałam za mną.Obróciłam się i zobaczyłam Liam'a stojącego z założonymi rękami na klatce piersiowej.
-Stary co robisz?tutaj jest Niall!-zawołał szeptem Zayn.
-Nie ma go-odpowiedział,a my na niego spojrzeliśmy dziwnie.
-Przecież przed chwilą stąd wyszedł-odpowiedziałam,a chłopak na mnie spojrzał.
-No wyszedł-odpowiedział,a ja przewróciłam oczami.
-poszedł do pokoju.-odpowiedziałam i pokazałam palcem do tyłu.
-Nie wyczuwam go tutaj-odpowiedział,a ja spojrzałam na niego i pobiegłam na górę.Wpadłam do pokoju i doznałam szoku.Pokój wyglądał jak po wojnie.Wszędzie leżały kawałki drewna z ławy,pościel na łóżku zamiast być biała,przybrała kolor różu,a okno było wybite.Podbiegłam do rozbitego okna i kucnęłam koło niego.Na kawałku rozbitego szkła była krew i kawałek rozerwanej koszulki Niall'a.Z łzami w oczach wróciłam na dół do reszty.Gdy się pojawiłam przestali o czymś gadać i spojrzeli na mnie wystraszeni.Podeszłam do Liam'a i się do niego przytuliłam pozwalając sobie się wypłakać. Liam mnie objął i spojrzał na pozostałych.
-Co się stało?-zapytał cicho do mnie.
-Porwali Niall'a-odpowiedziałam głośno i zaszlochałam.Usłyszałam szybkie kroki i po chwili było cicho w pokoju,jedynie co było słychać to mój cichy szloch.Po chwili usłyszałam cichsze kroki,a następnie nastała cisza."Odkleiłam" się od Liam'a i spojrzałam na pozostałych.
-Tam wygląda jakby przeszło tam tornado-powiedziałam,a Zayn kiwnął głową.
-Wyczuwasz teraz Niall'a?-zapytał Lou spoglądając na Liam'a.
Liam się skupił i minęło 10 minut gdy kiwnął głową przecząco.
-Nic nie uczuję-odpowiedział,a ja westchnęłam.Spojrzał na mnie,a ja na niego-Ale może ty go wyczujesz?
-Mam katar,nic nie czuję-odpowiedziałam i pociągnęłam nosem.
-Z katarem czy bez,powinnaś go wyczuć-odpowiedział,a ja się skupiłam jak najbardziej dam rady
-Nic nie czuję-powiedziałam zrezygnowana z łzami w oczach.
-Nie martw się-odpowiedział Liam i objął mnie ramieniem-możliwe,że ktoś na niego rzucił czar,który nie pozwala na wykrycie.
-To jak mamy go znaleźć?-zapytałam zrozpaczona i położyłam głowę na ramieniu Liam'a.
-Popytam w niebie czy ktoś coś wie i wrócę-odpowiedział,a ja kiwnęłam głową i odsunęłam się od niego.Po chwili go już nie było,a ja spojrzałam na pozostałych.
-Dzwonimy na policję i zgłaszamy porwanie?-zapytał Harry,a ja kiwnęłam głową.
-A jak to będzie sprawa magiczna?-zadał pytanie Zayn,a my spojrzeliśmy na niego.
-To powiemy,że Niall sam przyszedł do domu-odpowiedziałam i spojrzałam na Harry'ego.
-Zawiadomisz policję?-zapytałam mojego brata.Gdy kiwnął głową w potwierdzeniu,ja obróciłam się plecami i położyłam się na kanapie w salonie.Leżałam na kanapie i próbowałam z całej siły wyczuć zapach Niall'a,ale po prostu jakby się rozpłynął w powietrzu.Spoglądając w sufit zaczęły mi się przypominać wspomnienia z Niall'em,te dobre i te złe.
" -Kasiea i Lori? - zapytał,a ja myślałam,że wybuchnę śmiechem.
-Hej Niall,nazywam się Kasia,ale mów mi Katie - Odpowiedziałam i spojrzałam na niego "
Nigdy nie zapomnę tego momentu.Wszystko się od niego zaczęło.Uratował mnie od kłótni z Lori do której i tak doszło.
" (...) -Wiem Liam mi pisał - odpowiedział i spojrzał na mnie tymi niebieskimi oczami.
-Skąd Liam wiedział,że jesteśmy waszymi fankami?
-Ponieważ Liam - boże nie mów,że pisałam z Liam'em - jest jasnowidzem.
Westchnęłam,spojrzałam na Niall'a i bezgłośnie powiedziałam "dziękuje".
On tylko kiwnął lekko głową i wysłał mi oczko.
Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się w jego stronę. "
Pamiętam jak po mojej kłótni z Lori,Niall mnie wspierał.
" (...) - Katie prześpij się z tym i spróbuj porozmawiać z nią jutro na spokojnie.Przyjadę po Ciebie,nie wiem czy Lori też będzie chciała jutro pojechać do Harry'ego.
-Dobrze Niall,dobranoc - odpowiedziałam,przytuliłam go i weszłam do domu. "
Gdy biegł za nami,gdy zostaliśmy wyrzucone z Lori przez ich ochroniarzy.
" (...) Jak byliśmy już przy pasach i mieliśmy zamiar z Lori przechodzić,ktoś mnie pociągnął za ramię i obrócił. Zobaczyła Niall'a zdyszanego. (...)
-Spokojnie!Oddychaj!Usiądź sobie na chodniku- poleciłam mu.
On z chęcią przystał na moją propozycję.
Po 10 minutach wszystko było już dobrze,oczywiście na to wygląda. "
Pamiętam jak Lori zapomniała o tym,że otworzyła Niall'owi drzwi i poszła dalej spać,zostawiając go samego w salonie.
" (...) -Co..ty..tutaj...robisz?-zapytała w szoku pokazując palcem na Niall'a.
Popatrzyłam z Niall'em na nią jakby była nienormalna.
-Emm....Lori bo wiesz...wpuściłaś mnie o 7 rano bo chciałem się zobaczyć z Katie ale ty mi powiedziałaś,że jej nie ma-powiedział podnosząc lewą brew do góry-Później zamknęłaś drzwi i poszłaś na górę do swojego pokoju zostawiając mnie na dole samego.Więc usiadłem na sofie w salonie i tak mi się nudziło,że mi się przysnęło. "
Gdy Niall mnie łaskotał po moim fochu na niego.
" (...) przybliżając się do mnie i kładąc swoje dłonie na mój brzuch.Już wiedziałam co miał zamiar zrobić ale nie zdążyłam uciec i po chwili płakałam ze śmiechu przez łaskotanie.Przeklęta Lori pokazywała mu gdzie mam największe łaskotki.
-Prze...haha..stań...hahaha-zaczęłam się wydzierać
-A przestaniesz być na mnie zła?-zapytał na chwile przerywając łaskotanie
-Nie!-odpowiedziałam pokazując mu język i to było najgorsze posunięcie w tym momencie Ni zaczął jeszcze bardziej mnie łaskotać.
-Dobra...hahaha...prze...hahaha...stań...haha-powiedziałam kopiąc lekko nogami Ni. "
Gdy pierwszy raz uświadomiłam sobie,że zakochałam się w moim słodkim Irlandczyku,ale wyrzucałam to z siebie twierdząc,że to nie prawda.
" (...) Spojrzałam w jego piękne niebieskie oczy jak zaczarowana.Boże czyżbym się zakochała?Nie to nie możliwe.Pokręciłam głową lekko. "
Pamiętam jak Niall dowiedział się o mojej chorobie,która w magiczny sposób nagle zniknęła.
" (...) -Niall,gdybyś miał białaczkę powiedziałbyś to swoim znajomym?-zapytałam studiując jego twarz.
-Em...bałbym się,że mnie odrzucą ponieważ jestem chory ale zaryzykowałbym,a coś się stało? Jest ktoś na coś chory,że się pytasz?-zmartwił się Niall i zmarszczył brwi.
-Tak jakby?-Odpowiedziałam nie pewnie
-O boże kto?-zmartwił się i zakrył swoją dłonią usta w szoku.-Lori,twój wujek,ciocia?
-Nie Niall....ja jestem chora-powiedziałam i spojrzałam na niego. Niall marszczył brwi i spoglądał na ziemię.Więc również spojrzałam na ziemię i okazała się nagle taka interesująca.
-Chyba sobie żartujesz Katie...-powiedział spoglądając na mnie z nadzieją,że kłamię,ale niestety nie zobaczył tego czego chciał.Posmutniał.
-Ej..nie bądź smutny..Niall-powiedziałam przytulając go. "
Gdy musiałam na chwilę wstąpić do szpitala,gdzie Harry leżał "nieprzytomny" i Niall musiał zostać z Amisią,która kiedyś próbowała go ugryźć w tyłek.
" (...) Niall zaparkował pod szpitalem i chciałam wyjść z samochodu bez psa.
-Nie zostawisz mnie z tą bestią-powiedział Niall pokazując na psa.
-Niall nie wezmę psa do szpitala,nie wpuszczą mnie do środka.Nic ci nie zrobi on śpi.- zaśmiałam się,zamknęłam drzwi i zaczęłam się kierować do szpitala.Przed wejściem obróciłam się i zobaczyłam Niall'a opierającego się o samochód.Pokręciłam głową i weszłam do szpitala. "
Pamiętam jak byłam załamana gdy dowiedziałam się,że Niall nie odbiera telefonu od pozostałych,a później okazało się,że było włamanie w jego domu.
" (...) Zbliżają się do domu Horan'a,zaczęłam słyszeć coraz głośniej odgłosy karetki i widzieć mrugające światła policji.Wystraszyłam się i podbiegłam do jednego z policjantów.
-Co tutaj się stało?-krzyknęłam przerażona
-Było włamanie-odpowiedział spokojnie policjant a we mnie się zagotowało. "
Pamiętam jak siedziałam przy Horan'ie i wspierałam go w karetce.
" (...) Pokiwałam głową zgadzając się.Wnieśli Niall'a do karetki i podłączyli go do różnych przyrządzeń.Siadłam na krześle koło głowy Niall'a i głaskałam go po jego blond czuprynie.
-Wszystko będzie dobrze Niall-powiedziałam do jego ucha i cmoknęłam go w czoło-Jestem tu... "
Gdy Niall dowiedział się,że w szpitalu powiedziałam lekarzowi,że jestem jego dziewczyną.
" (...) -Ma pan miłą,pomocną i opiekuńczą dziewczynę Panie Horan. Niech pan się o nią troszczy bo takich dziewczyn jest mało...
Lekarz się do mnie uśmiechnął i wyszedł zostawiając nas wszystkich osłupieniu.
-Dziewczynę?-zapytał zszokowany Niall ale na jego ustach gościł malutki uśmiech. "
Pamiętam jak Niall zaprosił mnie na pierwszą randkę.
" (...) -aaaa właśnie ubierz się ładnie na godzinę 16,pójdziemy gdzieś-powiedział tajemniczo a ja otworzyłam usta z wrażenia.
-Czy ty mnie zapraszasz na randkę?-zapytałam w szoku a w środku skakałam ciesząc się.
-Może-odpowiedział i uśmiechnął się.-Bądź gotowa na 16-dopowiedział,pocałował mnie w policzek i już po chwili go już nie było w moim pokoju. "
Pamiętam i nigdy nie zapomnę gdy śnił mi się Nandoo,a później Niall mi uświadomił,że umie się zmieniać w wilka.
" (...) -To może wydawać się dziwna rozmowa dla Ciebie,ale wierzysz w wilkołaki,wampiry,czarownice i tak dalej?-zapytał a ja wiedziałam już,że będzie ta rozmów związana z moim snem.Znaczy miałam taką nadzieję... "
Pamiętam jak ktoś rzucił na mnie czar i Liam rzucił na mnie czar hibernacji,a Harry zrzucił oby dwa zaklęcia.
" (...) -Głowa mi pęka i zimno mi-odpowiedziała, i zaczęła, się trzęś.Spojrzałam na Horan'a,który podszedł do sofy i wziął kołdrę do rąk a później podszedł do mnie.Przykrył mnie szczelnie i usiadł koło mnie,obejmując jednym ramieniem.Położyłam głowę na ramieniu Niall'a i spojrzałam na Harry'ego.
-Gdzie Liam?-zapytałam i podniosłam wzrok na Niall'a.-Poszedł przyrządzać antidotum,żeby zrzucić z ciebie zaklęcie,ale jakbym wiedział,że Harry to umie zrobić to bym go nie wysyłał-odpowiedział Niall,a ja spojrzała na Harry'ego który miał wystrzeżone oczy na Niall'a. "
Gdy byłam świadkiem bicia się dwóch wilków,którym jednym okazał się Niall i prawie nie przeżył gdyby nie Harry.
" (...) Nagle brązowy rzucił się na białego i ugryzł go najpierw w bok zostawiając gryz swoich zębów,a później ugryzł go w nogę.Oby dwie części bardzo krwawiły i futro zwierzęcia z białego robiło się najpierw różowe,a później przybierał kolor czerwieni.Brązowy wilk zawarczał jeszcze raz na białego i odszedł w przeciwną stronę.Przechodząc koło mnie zawarczał na mnie pokazując swoje kły.W końcu odszedł i ruszył dalej.Niepewnie podeszłam do wilka i uklękłam koło niego.Pogłaskałam go po głowie,a zwierzę otworzyło oczy,a mnie poraziły niebieskie oczy jak ocean,które znałam aż za dobrze.
-Niall!-krzyknęłam wystraszona,a po moim policzku spłynęła pierwsza łza. (...)
-Mogę tylko oszczędzić mu trochę cierpienia i zatamować krwawienie.-spojrzałam morderczym wzrokiem na Harry'ego.
-Teraz o tym mówisz jak prawie się biedak wykrwawił!-krzyknęłam na niego i odsunęłam się minimalnie,żeby zrobić miejsce Harry'emu. "
Po tym wydarzeniu chyba już nie było ważnego spotkania lub wydarzenia z Niall'em. Spoglądałam smutno w sufit gdy w pewnym momencie zaczął mnie nos swędzieć.Podniosłam się do siadu i rozglądnęłam dookoła.Zmarszczyłam brwi i skupiłam się.Czułam coś ale to był bardzo lekki zapach.Trochę przypominał zapach Niall'a. Wyszłam z salonu i pokierowałam się do kuchni,W kuchni zastałam wszystkich.Spojrzałam na wszystkich,oprócz Liam'a którego nie ma.Pewnie jeszcze poszukuje informacji w niebie.
-Była policja i zgłosiliśmy sprawę porwania-powiedział Harry a ja kiwnęłam głowę i zajęłam miejsce koło Zayn'a. Położyłam łokcie na stole i oparłam głowę na dłoniach.Wszyscy spojrzeli na mnie.
-Co jest?-zapytał Louis
-Od niedawna czuję zapach Niall'a,ale nie wiem z której strony go czuje-westchnęłam i zaczęłam się bawić solniczką.
-To wróć do salonu,połóż się i się skup.Może się uda-powiedział Zayn i położył mi dłoń na ramieniu.Kiwnęłam głową i ruszyłam do salonu.Położyłam się ponownie na kanapie i zaczęłam się przyglądać sufitowi.Nie wiem kiedy zamknęły się mi oczy i zobaczyłam twarz Niall'a.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam,że z takim opóźnieniem ale wena mnie opuściła już dawno i dalej nie wróciła.Na dodatek dochodzi szkoła i nauka i nie mam za dużo czasu :/
Do następnego rozdziału :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz