Oczami Katie
-Katie!-usłyszałam za mną,więc się odwróciłam w stronę z której dochodzi głos jakiejś kobiety.Za mną stała Johanna i rozglądała się nerwowo na boki.
-Co jest Johanna?-zapytałam dziewczyny również się rozglądając na boki.
-Muszę się sprężać bo jak skapną się,że Cię ponownie odwiedzam to mnie chyba zabiją-odpowiedziała pośpiesznie,a ja chciałam coś powiedzieć.Już otwierałam usta,żeby coś powiedzieć,gdy mi przerwała-Ooł...już mnie szukają!Będę się sprężać.Nie lubię gdy ktoś musi się domyślać ale niestety nie mam wystarczająco dużo czasu,żeby ci wszystko wytłumaczyć,ale strzeż siebie i swoich przyjaciół na swojej imprezie urodzinowej.U góry mówią,że przez tą imprezę zmieni się twoje życie o 180 stopni,więc się strzeż.Ja lecę pa!-powiedziała i już jej przy mnie nie było,a ja zaczęłam się rozglądać dookoła.Pusta czarna przestrzeń w,której nie było żadnej żywej duszy.Mój wzrok nagle zatrzymał się na kącie w którym zauważyłam dwoje ślepiów wgapiających się we mnie.Miały bardzo podobny kolor oczów jak Niall ma.Nagle zaczęło się do mnie przybliżać i gdy było już niedaleko mnie,ukazał mi się wilk.Trochę większy niż przecięty wilk ale wilk.Miał białą sierść i niebieski oczy jak ocean.Usiadł naprzeciw mnie i przekręcił głowę w bok.Podeszłam powoli do niego i gdy chciałam go pogłaskać po głowie,zaczął na mnie skakać i lizać po twarzy.Zaczęłam się śmiać i próbowałam odciągnąć wilka od mojej twarzy.
-No już-zaśmiałam się i uspokoiłam w małym stopniu wilka,który usiadł na ziemi i spoglądał na mnie swoimi niebieskimi oczami.Usiadłam naprzeciw go i spojrzałam na niego.-Wiesz twoje oczy przypominają mi oczy kogoś kogo znam i kocham.
Wilk podszedł do mnie i położył swój łeb na moim udzie a ja zaczęłam go głaskać za uchem.
-Katie!-nagle usłyszałam głos jakiegoś chłopaka.Podniosłam głowę i zauważyłam przed sobą Liam'a.
Wilk również podniósł łeb i spojrzał na Liam'a,ale nie przejął się nim i z powrotem położył głowę na moim udzie.
-Co Li?-zapytałam chłopaka i ziewnęłam.
-Śpiąca jesteś,chodź Nandoo-krzyknął na wilka i poklepał swoje udo.Wilk niechętnie wstał z moich ud i polizał mnie po policzku.Podszedł do Liam'a i usiadł koło niego patrząc na mnie swoimi niebieskimi jak ocean oczami. Liam pstryknął na palcach i poczułam jakbym spadała.Zaczęło mi się w głowie kręcić i nagle otworzyłam oczy.Byłam w swoim pokoju a koło mnie siedział Niall spoglądający na mnie tymi niebieskimi oczami.
-Co tu robisz?-zapytałam się Niall'a a on podskoczył w miejscu i spojrzał na mnie wystraszonymi tęczówkami.
-Ja?-zapytał pokazując na siebie-siedzie na łóżku koło ciebie i rozmyślam.
-Nad czym tak się zastanawiałeś?-zapytałam spoglądając na niego ze zmrużonymi oczami.
-Nad fanami,nad moją rodziną,nad koncertami,nad moim przyszłym związkiem-zaczął wyliczać na palcach-aaaa właśnie ubierz się ładnie na godzinę 16 pójdziemy gdzieś-powiedział tajemniczo a ja otworzyłam usta z wrażenia.
-Czy ty mnie zapraszasz na randkę?-zapytałam w szoku a w środku skakałam ciesząc się.
-Może-odpowiedział i uśmiechnął się.-Bądź gotowa na 16-dopowiedział,pocałował mnie w policzek i już po chwili go już nie było w moim pokoju.
~on zaprosił mnie na randkę~ Pomyślałam i zaczęłam piszczeć jak szalona.Do pokoju wbiegła wystraszona Lori.
-Co się dzieje!-zawołała rozglądając się dookoła poszukując wroga w moim pokoju.
-Jest Niall na dole?-zapytałam szeptem
-Nie,wyszedł przed chwilą tłumacząc mi,że idzie coś załatwić i wróci o 16-machnęła ręką w moją stronę a ja zaczęłam ponownie piszczeć.
-Co się stało?-zapytała nie rozumiejąc mnie Lori.
-Niall zaprosił mnie na randkę!-zawołałam i zaczęłam tańczyć.Nie wiem czy można nazwać tańca wyrzutami rąk w wszystkie strony.
Lori zaczęła ze mną piszczeć i skakać po całym pokoju.
-Na którą zaprosił cię?-zapytała gdy emocje przestały u nas buzować i leżeliśmy w tym momencie na moim łóżku.
-Na 16-odpowiedziałam i westchnęłam-nie wiem w co się ubrać!-zawołałam i wstałam jak poparzona z łóżka podbiegając do szafy.Zaczęłam ją intensywnie przeszukiwać rozwalając po pokoju wszystkie rzeczy z mojej szafy.Wyrzuciłam z mojej szafy wszystkie ubrania tylko zostawiłam kilka sukienek,bluzek,spodni oraz spódnic na łóżku.-I w co ja mam się ubrać?
-Nie wiem,może napisz SMS'a do Niall'a jak masz się ubrać?-zaproponowała Lori,która przeglądała moje rzeczy.
Chwyciłam do ręki mój kochany iphone i weszłam w wiadomości.
Od Katie :*
Do Niall :**
Hey Niall :*
Jak mam się ubrać?
Na elegancko czy bardziej luzacko?
Wysłałam i po kilku minutach przyszła mi odpowiedź na moją wiadomość.
Od Niall :**
Do Katie :*
Hey Katie :*
Ubierz się bardziej luzacko bo nie idziemy do żadnej eleganckiej restauracji xxx
Uśmiechnęłam się na buziaczki na końcu wiadomości.
Od Katie :*
Do Niall :**
Się rozumie do godziny 16 xxxx
Westchnęłam i odstawiłam telefon na bok.Spojrzałam z założonymi rękami na Lori.
-I jak?Wiesz jak się masz ubrać?-zapytała się mnie
-Mam się ubrać luźno bo nie idziemy do żadnej restauracji.
-Może się ubierz w to?-zapytała i pokazała mi na jedną z sukienek na łóżku.Podeszłam do łóżka i spojrzałam na sukienkę,którą mi zaproponowała Lori.
Była piękna,kupiła mi ją mama jak jeszcze żyła z tatą.Uśmiechnęłam się smutno i podniosłam ją do rąk. Wyciągnęłam jeszcze ładny komplet biżuterii: bransoletkę,kolczyki i pierścionek z różową różą.Odstawiłam biżuterię na szafkę koło łóżka i poszłam ubrać sukienkę i rajtki do łazienki.
Wyszłam z łazienki i założyłam biżuterię.Spojrzałam na zegar 15:30.
-O bożę o której ja wstałam,że jest już 15:30?-zapytałam w szoku.
Wbiegłam w pośpiechu do łazienki i zrobiłam lekki makijaż.Pomalowałam powieki lekkim łososiem,podkreśliłam oczy czarną kredką i potuszowałam rzęsy na czarno.Wyszłam z łazienki i zauważyłam,że jest godzina 15:50.Zabrałam w pośpiechu czarną kopertówkę do której wrzuciłam telefon,kluczę,portfel i chusteczki.
Zeszłam ze schodów uważając na buty,które jak zawsze muszą leżeć na schodach gdy schodzę i podeszłam do przedpokoju gdzie ubrałam łososiowe szpilki w czarne kokardki.Ściągnęłam z wieszaka czarną skórzaną kurtkę zapinaną na boku.Gdy byłam całkowicie ubrana usłyszałam dzwonek do drzwi.Przeglądnęłam się w lustrze i otworzyłam drzwi z uśmiechem na twarzy spodziewając się Niall'a. Niestety za drzwiami nie stał Niall lecz Liam. Zeskanował mnie wzrokiem od dołu do góry i uśmiechnął się w moją stronę.
-Pięknie wyglądasz-skomplementował mnie a ja się lekko zarumieniłam-dla kogo się tak pięknie ubrałaś?
-Dziękuję-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego-Niall mnie zabiera na randkę.
-ooooo...to miłej randki-odpowiedział i uśmiechnął się szerzej w moją stronę.
-Dziękujemy-usłyszałam głos Niall'a,który opierał się o framugę drzwi.-Pięknie wyglądasz!
-Dziękuję-odpowiedziałam i schowałam twarz do ramienia,żeby nie zobaczył moich wypieków na policzkach .Niall się zaśmiał,podszedł do mnie przytulając mnie do swojej klatki piersiowej i całując w czoło.
-To co słonko idziemy?-zapytał a ja tylko przytaknęłam.Wyciągnął w moją stronę dłoń którą uścisnęłam i podążyliśmy do jego samochodu.
-Możesz prowadzić?-zapytałam i spojrzałam na niego.
-Mogę-odpowiedział i otworzył mi drzwi samochodu.Wsiadłam do środka i zapięłam pasy,a Niall zamknął za mną drzwi.Obszedł dookoła samochód i wsiadł za kierownicą.
Odpalił samochód i wyjechaliśmy na drogę.Jechaliśmy z 10 minut w ciszy gdy zaczęłam rozmowę.
-Gdzie mnie zabierasz?
-Jedziemy do chatki w lesie.Będę Ci musiał coś opowiedzieć o naszym świecie o którym nie masz pojęcia,że żyjesz.
Po 30 minutach Niall zgasił auto a mi się pokazała ładna i skromna chatka,koło klifu.
Niall obszedł dookoła samochód i otworzył mi drzwi.Pomógł mi wysiąść z samochodu,który później zamknął na klucz.
Weszliśmy przez bramkę i stanęliśmy przed drzwiami .Niall wyją klucze z kieszeni spodni.Otworzył drzwi przede mną i przepuścił mnie w drzwiach pierwszą.W chatce było przeciętnie.Jedno łóżko w rogu.Kanapa na przeciw łóżka pod oknem.Telewizor wisiał na ścianie pod stołem i pięcioma krzesłami.Na kanapie leżały poukładane kołdry,koce,poduszki i jaśki.Przy drzwiach stała szafa,a koło stołu i krzeseł stała mała komoda,na której stała mała lodówka.Koło lodówki stał mała kuchenka,a na lodówce stała mikrofalówka.Pod lodówką była szafka w której były patelnie,garnki i różnego rodzaju zioła,przyprawy i lekarstwa.
Usiadłam na łóżku i spojrzałam na Niall'a który chodził po pokoju w tą i we w tą.
-Kawa,herbata,gorąca czekolada,woda,cola co sobie pani życzy?-zapytał a ja nie mogłam się zdecydować
-A masz kakao?-zapytałam niepewnie
-Już się robi-powiedział i podszedł do mnie dając mi buziaka w policzek.Pokręciłam głową ze śmiechem i oglądałam jak Niall robi nam gorące kakao.Nasypał po 4 małe łyżeczki do każdej ze szklanki i zalał zimnym mlekiem,który później podgrzał w mikrofali.Gdy już mleko się podgrzało podał mi ostrożnie szklankę i usiadł koło mnie na łóżku.
-To może wydawać się dziwna rozmowa dla Ciebie,ale wierzysz w wilkołaki,wampiry,czarownice i tak dalej?-zapytał a ja wiedziałam już,że będzie ta rozmowa związana z moim snem.Znaczy miałam taką nadzieję...
Przepraszam za taki krótki ale mama mnie ściga do czytania lektury,którą muszę przeczytać na poniedziałek na Polski.Następny rozdział powinien być dłuższy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz