~Oczami Niall'a~
Katie wręczyłam mi list i odeszła.Spojrzałem na wszystkich.Wszyscy otwierali list.Zacząłem go otwierać.
Drogi Niallu,
Nie załamuj się po mojej śmierci,kto wie co się jeszcze może stać :) Opiekuj się Katie i pilnuj jej jak oka w głowie,ponieważ jest moją przyrodnią siostrą. Niall znając Katie,Katie powiedziała Ci,że zmarł ci jeden z dwóch opiekunów.To jest prawda,Niall!Masz dwóch opiekunów.Jednym z nich byłem ja(i nadal jestem,będę czuwał) i twoja dziewczyna Katie.Pewnie ciekawi cię czemu właśnie Katie? Mój ojciec zakochał się w jej mamie i wzięli ślub.Później się urodziła Katie.W jej żyłach płynie trochę tej samej krwi co u mnie.Czyli jest czarodziejką i jednocześnie twoim opiekunem.Od początku o tym wiedziałem temu Ci mówiłem,żebyś się nie załamywał i nie zostaniesz bez opiekuna.Nie załamuj się,nie czuj ból i nie opłakuj mnie-wiesz czym to może się skończyć :) Nie chcę po jakimś czasie odbierać mojego podopiecznego z ziemi :)
Więc Niall,trzymaj się i opiekuj się Katie :*
Natie forever!
Twój ukochany opiekun:
Liam
Odłożyłem kartkę na stół i popłakałem się.
~Nigdy o Tobie nie zapomnę Liam~pomyślałem i uśmiechnąłem się smutno.
* * *
~Oczami Harry'ego~
Jako pierwszy otworzyłem kopertę z całej czwórki i zacząłem czytać.
Drogi Harry,
Pewnie jak to czytasz to nie ma mnie na tej planecie.Chciałem Ci podziękować za wszystkie momenty spędzone z Tobą.Te dobre jak i te złe :) Cieszę się,że odnalazłeś swoją siostrę :) Niestety ja nie odnalazłem swojego przyrodniego brata i chyba już nie odnajdę :/ Harry,Katie mówiła Ci,że wasi rodzice nie żyją,ale to nie prawda! Matka umarła w szpitalu,a ojciec nie mógł znieść straty żony i uciekł do innego kraju.Pomóż Katie i sobie znaleźć ojca i przy okazji mojego.....Chwila moment....jeżeli ty jesteś bratem Katie i jesteś szatynem z loczkami i zielonymi oczami....o boże czemu ja dopiero się skapnąłem teraz gdy to piszę,że jesteś moim poszukiwanym przyrodnim bratem? Ok,nie wiem :D Ale witaj mój znaleziony w końcu przyrodni bracie! :*
Kocham Cię i opiekuj się Katie oraz Niall'em.
Larry is real!
Twój znaleziony przyrodni brat:
Liam
Odłożyłem kartkę na stół i spojrzałem na Horan'a,który wycierał łzy.
-Będzie dobrze Niall-powiedziałem do niego,na co on pokiwał głową.
* * *
~Oczami Louis'a~
Od razu po Harry'm wziąłem i otworzyłem kopertę z wiadomością.
Drogi Lou,
Jak pewnie skapnąłeś się po moim piśmie to piszę ja,twój jeden z przyjaciół-Liam :)
Opiekuj się Harry'm,bo nie dawno skapnąłem się,że Harry to mój poszukiwany brat przyrodni.Nie wiem w jakim będzie szoku jak przeczyta wiadomość ode mnie.Lou zauważyłem,że tylko ty nie masz mocy z nas wszystkich :/
~Niall-telepatia,zmiana w wilka
~Katie-telepatia,czarodziejka,opiekun
~Harry-Moc lodu
~Zayn-co sobie zażyczy to ma
~Ja-Telepatia,czarodziej,były opiekun (Ps.Dalej będę opiekunem Niall'a,a chrzanić to)
Ale to nie prawda,ty też masz jakąś moc i na pewno się ujawni,ale w swoim czasie Lou.Nic na siłę :) Opiekuj się wszystkimi Lou :*
Larry is real!
Wasz nadopiekuńczy Liam
Spojrzałem na Harry'ego,który siedział na krześle w szoku,a po chwili poszedł na górę.Odłożyłem list i pobiegłem za nim.Harry stał i przytulał się do Katie,która płakała w jego ramionach.Podszedłem do nich i przytuliłem,robiąc grupowego miśka.
-Zgaduję Katie,że ty też dopiero dzisiaj się dowiedziałaś o tym,że Li jest twoim przyrodnim bratem-powiedział Harry,na co Katie przytaknęła.Po chwili z góry zaczęły spadać kwiatki,na które Katie przewróciła oczami.Kwiatki utworzyły napis:Kocham Was i przepraszam,że nie powiedziałem :(
Harry spoglądał na to wraz ze mną.
-Taaa,Liam podlizuj się dalej-powiedziała i chciała wyjść,ale drzwi nie chciały jej przepuścić.-Wypuszczaj mnie,Liam i to w tej chwili!
Nagle kwiatki zaczęły spać ponownie.Ułożyły zdanie:Nie,jeżeli nie przeprosisz siostrzyczko :)
-Eh...przepraszam,zadowolony?-krzyknęła i próbowała wyjść,ale drzwi mnie nie puściły ponownie.-Nie rób sobie jaj Liam!Wypuszczaj!
Nagle zaczęły ponownie spadać kwiatki ale w tym razem niebieskie,a ostatnio padały białe.
Nie umiem-ułożyły się kwiatki.
-To próbuj!To ty nas tutaj zamknąłeś!-krzyknęła i zaraz pojawił się Niall.Zaczęliśmy wrzeszczeć,ale Niall wlazł do środka.
-No to pięknie ostatnia nadzieja w Zayn'ie lub w moim kochanym braciszku-powiedziała sarkastycznie.Nagle koło niej uderzył piorun.Krzyknęła i podskoczyła-No dobra,kocham Cię!Ale nie strzelaj we mnie piorunami,dobrze?
Kwiatki spadły i ułożyły słowo : Dobra,spróbuj teraz ;)
Wstała na nogi i podeszła do drzwi.Odliczyła do trzech i już miała przechodzić gdy cofnęła się z powrotem do Niall'a. Pocałowała go w usta i wróciła pod drzwi.
-To,jakby wyrzuciło mnie kilometry od Ciebie-powiedziała Katie i wysłała buziaka Niall'owi,który jej odesłał również.
Przeszła przez drzwi z zamkniętymi oczami.
-Udało się-krzyknęła szczęśliwa.
* * *
~Oczami Zayn'a~
Gdy wszyscy wyszli z kuchni wraz z Niall'em,dopiero zacząłem czytać.
Drogi Zayn'ie,
Mój drogi przyjacielu,przepraszam,że Cię zostawiłem.One Direction rozpadnie się,smutno mi i to jeszcze przeze mnie się rozpadnie!Opiekuj się wszystkimi i miej w opiece moją duszę.Mam nadzieję,że moja dusza nie trafi do piekła,bo jakby trafiła to pamiętasz co mi obiecałeś?Miałeś przyjść po moją duszę i odtransportować ją tam gdzie powinna,czyli do nieba :)Zi przepraszam,że kazałem Ci,żebyś obiecał mi,że zaopiekujesz się Niall'em i będziesz jego opiekunem,ale później Katie zaczęła wszystko słyszeć i odróżniać,że na pierwszy rut oka,było wiadomo,że jest opiekunką Niall'a tak jak ja :) Nie zapomnijcie o mnie i opiekujcie się naszymi fanami :*
Kocham Liam
Odłożyłem list w kopercie na stół i wyszedłem na pole.Muszę zapalić.To wszystko mnie przerasta!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ten rozdział jest krótszy ponieważ,chciałam dać tylko listy jakie dostał każdy chłopak :)
Następny będzie dłuższy ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz