Strona główna

czwartek, 21 stycznia 2016

II. Prolog

~Oczami Liam~

Zastanawialiście się jak przyjęliby Twoi znajomi,gdy pewnego dnia jako zmarła osoba pojawiasz się w ich domu niezapowiedzianie? Cóż ja również się nad tym zastanawiam.Minął rok od mojej "śmierci".Jedynie o tym co się stało to wie Katie-moja przyrodnia siostra i podopieczna.Zastanawiacie się czemu nie powiedziałem nic swoim przyjaciołom? Otóż kodeks nieba nie pozwala mi na pokazywanie się znajomym ani rodzinie,jedynie może mnie widzieć Katie bo jest moją podopieczną.

~Li! Jeżeli zaraz nie pojawisz się przy mnie i Niall'u to Cię zamorduję,chociaż jesteś już martwy!~ Usłyszałem spanikowany jak i smutny głos Katie w głowie.

~Przecież wiesz Katie,że nawet gdybym bardzo chciał nie mogę~

~Proszę Li,on się załamuje i  jeszcze bardziej jest chudy! On zaraz zniknie z tego świata!~

~Wiesz,że mu nie pozwolę?~

~Li,proszę~Usłyszałem błagalny głos dziewczyny w głowie.

~Mogę jedynie przy nim być,gdy zaśnie~

~To,to zrób!~

~Nie mogę,przecież on nie śpi Katie~

~Drobnostka~

~Pojawię mu się w śnie gdy zaśnie,dobrze?~

~Ok,ale wiesz,że kiedyś się to wyda,że jesteś z nami?~

~Najlepiej najpóźniej jak się da~

Katie nie odpowiedziała,a ja westchnąłem przecierając swoje oczy.Wstałem i ruszyłem na swój grób.Ale to dziwnie brzmi! Iść na swój grób...
Gdy byłem niedaleko grobu zobaczyłem klęczącego Zayn'a. Stanąłem sobie daleko od grobu,tuż przy drzewie.Pokręciłem głową i wystawiłem rękę w stronę Zayn'a z której wypłynęło światło,które weszło w Zayn'a.Po chwili Zayn wstał i ocierając oczy z łez spojrzał na niebo z uśmiechem.
-Mam rozumieć,że nie trafiłeś do piekła?-zapytał krzycząc,pokręciłem głową i z liści,które leżały na ziemi ułożyłem koło Zayn'a słowo : Nie,nie trafiłem :)
On pokręcił głową i odszedł.Podszedłem do swojego grobu i spojrzałem na niego.


Liam James Payne 


Ur. 29 sierpnia 1993
Zm. 2 sierpień 2015

Syn,brat,przyjaciel,kolega,idol

Spoczywaj w spokoju


Miałem spoczywać w spokoju,a tym czasem nie chciałem i wolałem zostać opiekunem Katie oraz pobocznym opiekunem Niall'a,Może to dobrze,że zostałem na ziemi z przyjaciółmi,którzy nie zdają sobie sprawy,że jestem bliżej niż oni sobie wyobrażają.Może kiedyś,któryś będzie potrzebował mojej pomocy? Może,któryś będzie tak ranny,że tylko ja będę mógł go uratować swoją mocą? No cóż...zobaczymy co nam czas przyniesie.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zdecydowałam się napisać drugą cześć :) Mam nadzieję,że moje opowiadanie również się Wam spodoba.Dozobaczenia :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz